| |
KOLOROWA ÓSEMKA RANTE 2010-06-12
Wielką niespodziankę sprawiła nam Rantusia wydając na świat swoje kolejne maluszki. Zaskoczeniem był fakt, że jak dotąd samodzielna i będąca nieco na uboczu Rante tym razem postanowiła poczekać z porodem do czasu, kiedy nie pojechałam do pracy i z pełnym zaufaniem, a może też dlatego, że wiedziała ile maluszków szykuje się do przyjęcia, urodziła w przygotowanej porodówce. Tak, ona jedna chyba to wiedziała, bo wszystko wskazywało, że tym razem powitamy mały miocik, jedno- góra dwukociakowy.Tymczasem ku naszemu zaskoczeniu od godziny 8 do 14 pojawiały się kolejne maluchy. Koncert kociąt rozpoczął rudy klasyczny chłopczyk i zakończył również rudy tygrysek, a pomiędzy nimi pojawiło się pięć szylkretek oraz kremowy elegancki kocurek.Wszystkie kocięta miały wyrównane wagi, od samego początku podzieliły się maminymi sutkami i równomiernie przybierają na wadze.Rantusia dzielnie sama wszystkimi się zajmuje, a jedynym, który ma na razie prawo zbliżać się do jej dzieci jest ich starszy brat Tobago.
|